kopenhaga trip

Moja podroż dobiegła końca, krótka, ale za to bardzo intensywna;) Odwiedziłam kilka ogromnych hali targowych, gdzie wystawiały się  skandynawskie marki odzieżowe. Jedna z najlepszych „Forum” położona była w samym sercu Kopenhagi i skupiała tych najlepszych z najlepszych! Szczerze mówiąc nie za bardzo znałam duński rynek mody i byłam pod ogromnym wrażeniem ilości wspaniałych projektantów i projektów! Porównując, odniosłam wrażenie ze Duńczycy tworzą z wielka finezja, bawią się nie tyle kolorem co krojem i formą  sylwetki. Odkryłam wiele wspaniałych marek o których nie miałam pojęcia i szczerze zakochałam się w ich designie, do takiego stopnia ze teraz będę się bardziej przyglądała tamtejszej krainie mody;) Tyle o modzie! A sama Kopenhaga..cóż mogę powiedzieć, miasto jak każde w Skandynawii, położone nad woda z masa  rowerzystów,  przepiękną architektura, ratuszem i sklepowa ulica rozciągającą się przez cale centrum miasta- rajem dla takich uzależniowców  jak ja!
puss:* K.

outfit


 ( koszula Warehouse / spodnie Zara / plaszcz Tiger of Sweden / kurtka Jofama by Kenza / torebka DKNY / buty Bianco / zegarek, pierścionek CK / okulary mojego mężczyzny  )

 

Call my cupcake!

Odbiegając trochę od przepięknych jasnych wnętrz, a przenosząc w świat absolutnej czekoladowej rozkoszy..do świata Lindy, która jest mistrzynią, nie tylko w pieczeniu, ale także w fotografowaniu swoich specjałów! Jej książka i  blog to istne kaloryczne szaleństwo z masą  pomysłów i przepisów na stworzenie nie tylko smacznego, ale przede wszystkim super  ślicznego przysmaku! Na jej stronie Call my cupcake można znaleźć receptę na każdą okazje i na każde przyjęcie! ..nawet te małe, te poranne, te śniadaniowe..naleśnikowe..
K.

więcej słodkości TU

białe okiennice..

Ostatnio coś mnie wzięło na duńskie inspiracje… może dlatego ze dużymi krokami zbliża się mój kilku dniowy pobyt w Kopenhadze. Niestety nie będzie miał nic wspólnego z wnętrzami, bo tym  tym razem odwiedzę targi mody! Ale na pewno będzie fantastycznie i bardzo inspirująco:) A wracając do białych pomieszczeń, to mam dla Was moi kochani wiejski dom  Petera i  Cecylii. Urzekły mnie w nim duże okiennice przez które wpadają promienie światła, bez zbędnych firan i zasłon i te prześliczne, stare szafki kuchenne z małymi szufladkami !
K.

foto